Oko w oko z rekinem

Wyspa Koh Tao to raj dla nurków. Jest tu wiele szkół, które oferują kursy zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych płetwonurków.

My decydujemy się pozostać przy snurkowaniu. W wodach przy porcie znajdujemy kilka ciekawych gatunków ryb, jednak z powodu zmącenia wody czujemy pewien niedosyt. Gdzie są te ryby mieniące się wszystkimi kolorami tęczy? Gdzie żółwie i rekiny?

Polscy znajomi, z którymi w pierwszy dzień udajemy się na kolację odpowiadają nam na te pytania. Kierunek, który obieramy w drugi dzień pobytu na wyspie to plaża Aow Leuk!

Mieści się ona po drugiej stronie wyspy. Z hotelu na plażę idziemy pieszo, a cała trasa zajmuje nam ok. 30 minut.

Przy plaży mieści się ośrodek wypoczynkowy i restauracja. Jest też toaleta i WiFi.

Aow Leuk to zatoczka otoczona skałami. Biały miękki piasek wchodzi do turkusowej wody. A w niej… cała paleta kolorów rozlana na różnokształtne ryby. Jedne są maleńkie, inne całkiem sporych rozmiarów. Do największych jakie spotykamy należy rogatnica zielonkawa – czyli ryba z „ludzkimi” zębami. I są rekiny! Małe żarłacze czarnopłetwe rafowe. Pływają dostojnie, jakby od niechcenia. Ciekawe doświadczenie, gdy rekin płynie prosto na Ciebie…

Cały ten podwodny świat robi na nas wielkie wrażenie. Ciężko opisać to słowami, lepiej zobaczcie sami!  

 

Tajlandia - 12 dzień podróży.