Pierwsze spotkanie z Chanią.

Zaraz obok dworca autobusowego w Chanii znajduje się „Alena Apartments”, czyli miejsce naszego pierwszego noclegu. Wybraliśmy je ze względu na świetną lokalizację, bardzo dobre oceny i niewygórowaną cenę.

Pokoje są dobrze wyposażone – mają aneks kuchenny i łazienkę z prysznicem. Umeblowanie nie jest nowe i stylowe, ale nam wiele nie potrzeba. W Chanii planujemy spędzić tylko jedną noc.

Po podróży odświeżamy się i idziemy zwiedzać okolicę.

Po drodze szukamy restauracji, w której będziemy mogli zaspokoić nasz wielki głód. Zbaczamy z głównej drogi prowadzącej do portu i naszym oczom ukazuje się wzniesienie. Jest to wzgórze Schiavo – dawna fortyfikacja, która obecnie jest punktem widokowym. Są tutaj pozostałości po Zachodnich Murach Weneckich. Z góry rozpościera się piękny widok na stare miasto i port z latarnią. Zachwycamy się widokami, robimy kilka zdjęć i idziemy dalej.

Przy ulicy Chalidon, którą podążamy jest wiele straganów, sklepów, lodziarni i ulicznych grajków. Jest kościół rzymskokatolicki oraz prawosławny, a także muzeum archeologiczne. I wielu turystów.

W porcie jemy obiadokolację. Jednogłośnie stwierdzamy, że sałatka grecka najlepiej smakuje w Grecji. Z pełnymi brzuszkami spacerujemy wąskimi uliczkami podziwiając stare, ale niezwykle kolorowe zabudowania. Idziemy też pod latarnię, skąd podziwiamy piękny zachód słońca.

Wracając do apartamentu zatrzymujemy się przy Meczecie Janczarów, gdzie odbywa się koncert fortepianowy.

Wstępujemy do pobliskiego sklepu, aby zakupić prowiant na jutrzejszy bardzo intensywny dzień.

 

Greckie wakacje - dzień 1.